Wysekcjonowane wpisy z pingera - tylko wartosciowe.
kanał informacyjny dla slowa ulicach
przez resztę seminarium, wcinałam paluszki i popojałam herbatkę i nie wiem czemu uczepiłam się myśli: co ja jutro ubiorę, na podobny horror? jak jakaś kretynka zastanawiałam się : na czarno czy szaro, a może biało fioletowo i w głowie układałam zestawy aż normalnie poczułam jakąś niewidzialną obręcz na mózgu. przyjechałam do domu ze 2 godziny później niż normalnie, prawie wymiotując na oblodzonych schodach.
ledwo wchodzę i wiem że mama chce pogadać o tej pazernej bladzi, trzymam się za brzuch i słucham, przytakuję, biorę laptopa i zaczyna o ojcu, aż mnie skręca, normalnie nie wytrzymam.
czemu to wszystko jest aż tak popierdolone i czemu ja nie mogę mieć normalnego, zupełnie nudnego życia???
czasami mi się wydaje że całkiem sfiksuję.
Polska ma to do siebie że tu nic nie jest jak powinno i wcale się nie dziwię, że tylu wariatów chodzi po ulicach.
Jeszcze trochę i chyba podam im rękę, bo świat jest dla mnie nie do przyjęcia, nawet po abufamie, floksetynie czy innym shicie.
Autor(ka) wpisu: