Wysekcjonowane wpisy z pingera - tylko wartosciowe.
kanał informacyjny dla slowa ulicach
Witajcie...
Jestem wstrząśnięta wydarzeniami w Bombaju. Znam to miasto bardzo dobrze, byłam tam kilkakrotnie i nie mogę uwierzyć że to się dzieje naprawdę. Pierwszy raz byłam w Indiach 2 lata temu i zakochalam sie w tym kraju. Poznalam wspaniałych i życzliwych ludzi, z którymi mam kontakt do dzisiaj.
Znam hotel Taj Mahal - jeden z piękniejszych w miescie przy porcie. Prawdziwe arcydzieło i architektoniczna wizytówka miasta.
Zanim pojechalam do Indii, moje wyobrażenie o tym kraju bylo zupelnie inne - kolorowy kraj, bogaty w przyprawy i jedwabie. Gdy się tam wreszcie znalazłam nie znalazłam tych kolorów jakich się spodziewałam. Wszystko było jakby przyszażałe przez pokrywający wszystko kurz.
Zapewne powiecie teraz "Zwarjowała, przecież to Indie, Bollywood!" - a jednak. Widzialm biednych, ubogich ludzi, umierajace na ulicach dzieci, slamsy i biedę. Takie są właśnie Indie - kraj wielkich kontrastow. Luksus i smierć. Przepych i slamsy.
Gdy mój hinduski kolega zaprosil mnie na wystawe córki jednego z bollywoodzkich producentów, jechalismy taksówka przez ubogie dzielnice. Po raz kolejny widziałam dzieci leżące na kartonach na chodniku i nie mogłam tego zrozumieć....
Moj znajomy nagle do mnie powiedział coś co mnie zaskoczyło: Doceniam twoje współczucie dla tych ludzi. Chciałbym patrzec na to wszystko twoimi oczami i widzieć to co ty. Ale ja się tu urodziłem...rozumiesz ????
Autor(ka) wpisu: